
jakby księżyc na srebrno brzegiem chmury przez szyby i zasłonki
do pokoju i po poduszce po policzku i nosie
miękka pościel miedzy kolanami
a pięści zaciśnięte
i kropla śliny w kąciku
zarost rośnie
i jeszcze wirusy oswojone
to tylko ja
śnię
przez wszystkie światy
i brzegi mórz
wielkie lustra
zapachy spod paznokci kładą mnie sztywno
w sen.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz