
zaburzenia łaknienia, zawirowania wstawania, moczu oddawanie w stanie na dywanie.
wczoraj czy przedwczoraj uratowała mnie taka mała dziewczynka.
dziś robiłem zakupy w sklepie STOKROTKA i wzruszyły mnie jogurty, ale dzielnie i dumnie do koszyka wrzuciłem najtańsze arykuły a z nich kolację zmontowałem w tramwaju.
szarą rzeczywistość ubarwiła mi dwójka ludzi on i ona z jakichś dalekich indii czy -atistanu -alezji
-atongu. coś gruchali w rytm moich chrupknięć na ryżowym waflu.
piszę o codzienności, chwilowości i z tego chcę knebel zmajstrować. niech nie skrzeczy.
wierszyk może co?
Nie pękaj stary. wdech zrób
wydech zrób
i jeszcze raz
marz nie marznij
idealna pogoda
na krok weź
zejdź, zjedz
nie pękaj stary
że ktoś cię wsadził na karuzelę
a ona kręci się wesoło
a tobie się zmienia punkt widzenia
i nie
wiesz
co tu
się od
pi
e
rdala.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz